Wojtek Kułak

Pytania ostateczne

Dodano: 1 listopad 2005 r.

Chciałbym mieć pewność, że samo stawianie pytań o życie, śmierć, życie wieczne ma sens. Pewności nie mam.

Listopad. I znowu tyle rozmów o tych, którzy już odeszli: jedni naturalnie, bo przyszedł na nich czas, inni tragicznie, bo... Chyba lepiej nie wyliczać, żeby ponownie nie rozdrapywać bolesnych wspomnień i po raz kolejny - z zaciśniętym od bólu gardłem - nie wracać do pytania "dlaczego tak szybko?".

Jakże bardzo ten miesiąc, rozpoczynający się Wszystkimi Świętymi i Dniem Zadusznym, wywołuje pytania o sens ostateczny. Stawiają te pytania chyba nie tylko ci, którym - przynajmniej ze statystycznego punktu widzenia - blisko do dnia przejścia. I nie tylko ci, którzy z natury są skłonni do zadumy. Zadaję je sobie nawet ja, który do żadnej z tych grup raczej nie przynależy. Więcej, jestem pewny, że nawet nie jestem tzw. typem religijnym.

Chciałbym mieć pewność, że samo stawianie pytań o życie, śmierć, życie wieczne ma sens. Pewności nie mam. Mam wiarę. Czasami - w mojej subiektywnej ocenie - tylko wiarę; innym razem - także w subiektywnej ocenie - aż wiarę.

I dobrze, że mamy Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Bo wtedy ludzie bardziej są razem: ci w Niebie i ci na Ziemi.

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA