Zadaję sobie nieustannie pytanie, dlaczego chcą reformować mój i Twój Kościół? Dlaczego chcą nam mówić, co możemy, a czego nie? Ale przede wszystkim, dlaczego domagają się dla nas czegoś, czego może sami nie chcemy?
„Jeden jest Duch...” Św. Paweł
Dużo się mówi w mediach o potrzebie reform w Kościele, o postępie z duchem czasu, o nowych tradycjach (notabene jak dla mnie to oksymoron) czy o zerwaniu z zaściankowością. Oczywiście znajdzie się dużo powodów do narzekań. Wiele i mnie się nie podoba w Kościele, jak choćby pedofilia wśród księży, lecz nie mogę nieustannie widzieć tylko zła. Mimo wszystko nadal jego kapłani są pośrednikami, nadal udzielają sakramentów, nadal odprawiają Msze święte.
Jest coś, co mnie ostatnio dziwi – radykalna chęć zreformowania Kościoła przez osoby, które otwarcie przyznają, iż z Kościołem nie chcą mieć nic wspólnego. Ci ludzie proponują daleko posunięte zmiany, takie jak: „demokratyzacja” wyboru papieża czy nawet biskupów, „równouprawnienia” dla kobiet, które miałoby się objawić w udzielaniu święceń kobietom, „tolerancji” dla homoseksualistów, którzy też mają „prawo” do zakładania rodzin (!) i błogosławienia ich związkom przed ołtarzem. Jest jeszcze mnóstwo innych pomysłów, jak choćby ten na „walkę z pedofilią” poprzez zniesienie celibatu.
Zadaję sobie nieustannie pytanie, dlaczego chcą reformować mój i Twój Kościół? Dlaczego chcą nam mówić, co możemy, a czego nie? Ale przede wszystkim, dlaczego domagają się dla nas czegoś, czego może sami nie chcemy? Przecież nie musimy iść z duchem czasu, nie musimy udawać, że rodzina to dwóch mężczyzn, nie musimy twierdzić, że kapłaństwo dla mężczyzn to dyskryminacja kobiet. Poprzez wypaczenie podstawowych pojęć, których uczą się już małe dzieci, takich jak: rodzina, rodzice, tolerancja czy równouprawnienie, inni próbują narzucić nam własne zdanie. Generalizowanie, którego wszyscy się wystrzegamy, w znacznej części dotyka i uderza w nas, chrześcijan. Wypacza się pojęcie „katolicyzmu” i stawia na równi z „zaściankowością” czy „wstecznictwem”.
- Ile wieków trwało średniowiecze? – pytam. - Nie wiem, bo jak się uczyłem, to paliłem...
Co czuje człowiek, który skacząc do wody, łamie sobie kręgosłup? M.in. na to pytanie odpowiada...
Cel akcji jest jak najbardziej pochlebny i godny podziwu, jednak sama realizacja mnie nie przekon...

Dzięki. :) Być może takie badania już są, warto poszperać w socjologii. :)

Świetny tekst! Gratuluję Autorce :) Przyznam, że również należę do podglądaczy cudzych...
zaszło już słońce za miejskie dachy za nieboskłony chmury na niebie i wiatr kolorowy...
Jak? Jak wierzyć, Gdy nie ma dokąd iść? Jak, gdy wszędzie zło, Gdy... Wiele pytań. Słaba...
Z tolerancją bowiem jest tak, jak z wolnością. Może ona mieć tym szersze granice, im...
Dodaj nową odpowiedź