Tomasz Tomczak

Wiersze

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

rezerwacje

zostaliśmy zaproszeni ale nie wybieramy się
zawsze znajdujemy całą masę wymówek
wymówki to nasza ludzka specjalność

rachunek za telefon i zamach
ból głowy i zaraza
wojna i niski kurs złotego

zostaliśmy zaproszeni ale nie wybieramy się
oglądamy świeżo nabyte grunty i samochody

powoli weselnicy zajmują miejsca za stołem
rozpoznajemy w nich żebraków i najgorszy element
ostatni są pierwszymi zgodnie z zapowiedzią
wyrzucają nasze wyblakłe rezerwacje

piątek, listopad

w leniwym listopadzie wyjechać
w symboliczne nieznane
zapakować szczotkę
bieliznę
kartę kredytową

zamknąć dom i wywiesić informacje
wyłączyć automatyczną sekretarkę

kupić bilet na pociąg
usiąść tyłem do kierunku jazdy i widzieć
jak oddalają się od nas

światła słupy przejścia

tomasz

znalazłem siebie w nekrologu i zadrżałem

więc mój czas się skończył
więc już nigdy więcej nie zapukam
i nie zobaczysz mnie przez judasza?

i tym razem zdołałem się wyślizgnąć
choć strażnicy byli bardziej czujni
ale im bardziej czujni tym bardziej przekupieni
rozpowiadali brednie wśród mieszkańców miasta

jeśli nie uwierzysz znowu
tym razem też
tobie pozwolę
dotykać
mojego przebitego boku

***

odgłosy życia
wielki biurowiec jak bunkier
już zabezpieczony przed Al-Kaidą
godzina 11.09

mniej wytrwali zamawiają już
jakieś żarcie
różnie:
po 12 i 15 pięćdziesiąt

przewalają się papiery z cyframi
które potrafią zdradzić wszystko i wszystkich
numery telefonów wybieranych tonowo

jesteśmy tu zamknięci jak niegdyś apostołowie
w obawie przed Żydami
jest nas dużo więcej niż wtedy
ale też nam kogoś zabito

Tagi: wiersze
Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA