zostaliśmy zaproszeni ale nie wybieramy się
zawsze znajdujemy całą masę wymówek
wymówki to nasza ludzka specjalność
rachunek za telefon i zamach
ból głowy i zaraza
wojna i niski kurs złotego
zostaliśmy zaproszeni ale nie wybieramy się
oglądamy świeżo nabyte grunty i samochody
powoli weselnicy zajmują miejsca za stołem
rozpoznajemy w nich żebraków i najgorszy element
ostatni są pierwszymi zgodnie z zapowiedzią
wyrzucają nasze wyblakłe rezerwacje
w leniwym listopadzie wyjechać
w symboliczne nieznane
zapakować szczotkę
bieliznę
kartę kredytową
zamknąć dom i wywiesić informacje
wyłączyć automatyczną sekretarkę
kupić bilet na pociąg
usiąść tyłem do kierunku jazdy i widzieć
jak oddalają się od nas
światła słupy przejścia
znalazłem siebie w nekrologu i zadrżałem
więc mój czas się skończył
więc już nigdy więcej nie zapukam
i nie zobaczysz mnie przez judasza?
i tym razem zdołałem się wyślizgnąć
choć strażnicy byli bardziej czujni
ale im bardziej czujni tym bardziej przekupieni
rozpowiadali brednie wśród mieszkańców miasta
jeśli nie uwierzysz znowu
tym razem też
tobie pozwolę
dotykać
mojego przebitego boku
odgłosy życia
wielki biurowiec jak bunkier
już zabezpieczony przed Al-Kaidą
godzina 11.09
mniej wytrwali zamawiają już
jakieś żarcie
różnie:
po 12 i 15 pięćdziesiąt
przewalają się papiery z cyframi
które potrafią zdradzić wszystko i wszystkich
numery telefonów wybieranych tonowo
jesteśmy tu zamknięci jak niegdyś apostołowie
w obawie przed Żydami
jest nas dużo więcej niż wtedy
ale też nam kogoś zabito

Dzięki. :) Być może takie badania już są, warto poszperać w socjologii. :)

Świetny tekst! Gratuluję Autorce :) Przyznam, że również należę do podglądaczy cudzych...
Dodaj nową odpowiedź