Anna Mularska

Bóg, muzyka i macierzyństwo

Z Natalią Niemen – Otrembą rozmawia Anna Mularska.

Dodano: 12 sierpień 2011 r.

Kiedy jednak w życiu prywatnym mi coś nie wychodzi, kiedy wkrada się grzech albo słabość, nie umiem obłudnie wyśpiewywać Bogu chwałę.

Natalia Niemen-Otremba – starsza córka muzyka Czesława Niemena i modelki Małgorzaty Niemen. Ukończyła średnią szkołę muzyczną w klasie altówki. Na scenie zawodowej zaczęła śpiewać w 1997 r. w chórkach Natalii Kukulskiej. Rok później ukazała się jej solowa płyta pt. „Na opak”. Z powodzeniem wystąpiła na Festiwalu Polskiej Piosenki Opole '98. Jest wokalistką New Life'M oraz solistką zespołu Trzecia Godzina Dnia. Jest żoną muzyka Mateusza Otremby znanego jako Mate.O.

Pochodzisz z artystycznej rodziny. Czy ten fakt zainspirował Cię do obrania takiej właśnie drogi życiowej?

– Myślę, że tak. Były dwa „sploty”, które miały na to istotny wpływ. Po pierwsze – przynależność do rodziny Czesława Niemena, a więc przebywanie w środowisku pełnym muzyki. Po drugie – edukacja muzyczna, bo już w wieku 7 lat zdałam egzamin do szkoły muzycznej. Ciągnęło mnie do muzyki, do śpiewu… Chociaż kiedyś, będąc małą dziewczynką, chciałam zostać siostrą zakonną. Byłam blisko kościoła, chodziłam stale z koleżanką na nabożeństwa liturgiczne, miałam kontakt z zakonnicami. Był czas, kiedy naprawdę myślałam o takiej drodze. Jednak przeważyło powołanie do założenia rodziny, a także moja fascynacja muzyką.

Czy bycie córką sławnego ojca jest uciążliwe?

– Przez 20 lat nie miałam sygnałów, aby porównywano mnie do taty. Dopiero później, kiedy konkretnie zaczęła się moja przygoda ze śpiewaniem, przy okazji promocji płyty pojawiłam się w mediach. Wtedy doświadczyłam swoistej nagonki na swoją osobę. Byłam bardzo krytykowana przez osoby ze świata tzw. „kultury”. Kiedyś, będąc na spacerze dowiedziałam się, że nauczyciele z mojej szkoły rozmawiali na mój temat bardzo negatywnie. Oceniali, że jestem beztalenciem i że nic ze mnie nie będzie.

Bardzo Cię to bolało?

– Myślę, że jak jest w życiu zbyt łatwo, to trudniej jest się nam w nim odnaleźć. Takie nieprzyjemne doświadczenia dały mi szansę zdobycia „grubej skóry”, czyli takiej odporności psychicznej, która pozwala mi wykonywać życiowe zadania pomimo wielorakich form zawiści i złego nastawienia niektórych ludzi do mojej osoby. Tata mówił, że ludzi dobrej woli jest więcej i trzymam się tej myśli. Jednak zło jest bardziej krzykliwe, wyraziste i lubi się „ogłaszać”. Dlatego dochodzi do nas więcej negatywnych emocji i sygnałów.

Po pierwszej płycie „Na opak” zaangażowałaś się w inny rodzaj muzyki. Skąd taka nagła zmiana kierunku muzycznego?

– To nie jest jakaś diametralna zmiana kierunku muzycznego, ale raczej wewnętrzna ,,zmiana” duchowa. Duch Święty - już w czasie nagrywania mojej solowej płyty - działał intensywnie w moim sercu. Byłam wtedy młodym człowiekiem. Szukałam drogi, na której będę mogła jak najlepiej się realizować. Kiedy zaczęłam intensywnie myśleć o Bogu i poszukiwać Jego dróg, zaczęłam przebywać wśród ludzi świadomie wierzących. Tak poznałam Joachima Mencla, który zaproponował mi przejęcie roli wokalistki w zespole New Life'M.

Informacje o autorze: 
Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA