Sebastian Petrus

Postaw na studenta

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

W Polsce działa około czterdziestu uczelnianych biur karier. Pełnią funkcję pośredników między studentami i absolwentami wyższych uczelni a przyszłymi pracodawcami. Pomagają w wyborze pracy, jej pozyskiwaniu oraz zajmują się promocją zawodową studentów i absolwentów.

Biura karier udzielają studentom indywidualnych porad, organizują warsztaty, na których można się nauczyć pisania CV, listów motywacyjnych i autoprezentacji. Gromadzą również informacje o firmach, udostępniają studentom materiały reklamowe, katalogi z danymi o przedsiębiorstwach krajowych i zagranicznych.

Mają zarówno oferty pracy stałej, jak i czasowej lub dorywczej. Można w nich zasięgnąć informacji o szkoleniach zawodowych, językowych oraz praktykach i stażach. Biura dokonują również tzw. preselekcji, czyli przekazują oferty pracy tylko tym studentom, którzy spełniają wymagania danego pracodawcy, a przedsiębiorcą zapewniają dopływ wykształconej kadry na praktyki i etaty.

Specjalista od kariery

Poznańskie Biuro Karier Uniwersytetu Adama Mickiewicza działa od 1997 roku. Rocznie odwiedza je około 8,5 tysiąca studentów. Najczęściej są to osoby poszukujące informacji, porad w zakresie znalezienia pierwszej pracy lub ci, którzy uczestniczą w różnego rodzaju szkoleniach organizowanych przez biuro.

- Wolelibyśmy, żeby zgłaszali się do nas studenci już na trzecim roku studiów i uczyli się kolejnych etapów poszukiwania pracy oraz zdobywali dodatkowe umiejętności - mówi dr Jacek Radomski, kierownik Biura Karier poznańskiego uniwersytetu. - Jeżeli przychodzi absolwent, to ma niewiele czasu na uzupełnienie wiedzy i może nas traktować jedynie jako biuro pośrednictwa pracy, którym w zasadzie nie jesteśmy.

W ostatnim czasie biuro odwiedzają najczęściej osoby, które ukończyły tak prestiżowe kierunki, jak: prawo, zarządzanie, marketing. Wydawałoby się, że powinni być rozchwytywani, ale tak się nie dzieje - bezskutecznie poszukują stałego zajęcia.

Dlaczego? - Z naszych analiz wynika, że będziemy potrzebować specjalistów z zarządzania i marketingu, ale dynamiczny rozwój ekonomiczny z pierwszej połowy lat 90. nieco stracił na sile. Zaowocowało to dużą liczbą zwolnień w wielu zakładach pracy - odpowiada dr Radomski. - Z drugiej strony, stanowisk popularnych w zachodnich koncernach i preferowanych przez polskich absolwentów nie ma w Polsce tak dużo.

Uwaga na mnie

Jakie umiejętności powinienem wykształcić, by sprostać wymaganiom pracodawcy? - pytają w siedzibie Biura Karier młodzi absolwenci szkół wyższych.

- Dzisiaj biegła znajomość dwóch języków i obsługa komputera dla nikogo nie jest zaskoczeniem - mówi dr Radomski. - Dla wielkich koncernów zachodnich fachowość w jednej dziedzinie nie jest najważniejsza, o wiele bardziej istotna jest otwartość na wiedzę, kreatywność w myśleniu, umiejętność pracy w zespole. Często absolwenci świetnie się sprawdzają na stanowiskach, które niewiele mają wspólnego z wykształceniem.

Jako koronne przykłady kierownik poznańskiego Biura Karier podaje przypadek młodego absolwenta muzykologii, który został menadżerem w dużej międzynarodowej firmie spożywczej oraz fizyka, który w ostatnim czasie objął wysokie stanowisko kierownicze w koncernie prowadzącym sprzedaż chemii gospodarczej.

Wiele testów polega na ocenie, czy preferencje kandydata w różnych dziedzinach są zgodne z próbką kilku tysięcy jego rówieśników. Jeśli ktoś jest chłonny, pomysłowy, asertywny, energiczny i potrafi przewidywać, to firma chętnie go zatrudni i wyszkoli.

- Jest to model amerykański, w którym nie jest ważne, co kandydat robił, ale czy chce się nauczyć tego, co pracodawca mu wyznaczy - podkreśla Jacek Radomski.

Stanowiska z popytem

Tłumacze języków obcych, pracownicy biur podróży oraz przedstawiciele handlowi to najczęściej zgłaszane oferty do poznańskiego Biura Karier. Zdarzają się też propozycje na dobrze płatne stanowiska kierownicze, ale tu pracodawcy wymagają od kandydatów przynajmniej kilkuletniego doświadczenia.

Zdaniem Radomskiego, w Polsce przypięto "łatkę" wszystkim ofertom pracy, które mają w nazwie: przedstawiciel handlowy.

- Ludziom kojarzy się to zwykle z domokrążcą. A czy ktoś pomyślał, że to jest człowiek odpowiedzialny za promocję marki produktu? - przekonuje.

Wśród ofert pracy z zagranicy dominują firmy z Francji, Belgii i Niemiec.

- Potrzebują pracowników o ściśle określonych umiejętnościach, na przykład poszukują informatyka, który potrafi programować w "javie" - informuje Radomski.

Wszyscy do inkubatora


foto: Jan Boczko

- Inkubator jest to bardzo dobry pomysł. Spróbuję swoich sił - zapala się Marcin, świeżo upieczony absolwent historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza.
Program inkubator zaczął obowiązywać od stycznia tego roku. Jest to miejsce dla studentów, którzy chcą prowadzić własną działalność gospodarczą.

- Jeśli zgłosi się do nas młody absolwent z własnym biznesplanem i okaże się on bardzo dobry, to dostanie bezzwrotnie pieniądze na utworzenie firmy - gwarantuje Radomski.

- Przygotowałam już taki plan i mam pomysł na własną firmę. Mam nadzieję, że to chwyci - Kasia, absolwenta socjologii z Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa na poznańskim uniwersytecie, zaciera z radości ręce.

Jej koleżanka, Magda, też spróbuje sił w inkubatorze. - Czarno widzę swoją przyszłość. Dlatego trzeba brać własny los w swoje ręce - przekonuje dziewczyna.

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA